+48 796 89 43 98 info@kipbest.pl

Zakup fanów w internecie.

Liczba fanów, czyli jak zdobyć lajki.

Odpowiedź ma trzy słowa: praca, praca, praca. Zanim do tego jak i ile odpowiedzmy sobie na podstawowe pytanie: po co? Jaką różnicę robi liczba fanów?

Liczba fanów a zasięg organiczny.

Zasięg organiczny, czyli bezpłatny. Jak podają źródła zbliżone do branży 😉 tajemniczy algorytm facebooka (to ustrojstwo, które decyduje, od jakich znajomych wyświetlić Ci aktualność, a od jakich nie) jest nastawiony na wsparcie małych lub sporadycznie aktywnych lub początkujących fanapage-y. Innymi słowy, jeśli masz nowy lub mały fanapage to istnieje duża szansa, że Twoje organiczne zasięgi postów będą spore i przekroczą 100%. Innymi słowy, jeśli masz fanpage z 100 fanami, to prawdopodobnie Twój post zobaczy ponad 100 osób. Także, jeśli strona zaliczyła długą przerwę w aktywności, to jej zasięgi przez jakiś czas będą większe. Nie martw się facebook nie chce zrobić Ci dobrze, on chce pomóc Ci we wzroście, żeby szybciej zacząć prosić o pieniądze.

Zasięgi płatne a liczba fanów.

Tutaj sprawa jest prosta im większy fanpage tym mniejszy zasięg bezpłatny. Nic w tym dziwnego, to firma taka sama jak każda inna, więc musi zarabiać pieniądze. Największe fanpage mające po kilka milionów fanów mają organiczne zasięgi (przeciętnego) postu mniejsze niż 1000 osób.

Po co Ci dużo fanów?

Nie wiem. To moja najszczersza odpowiedź, poza tym kompletnie nie wiem ile to jest „dużo”? Tysiąc? Sto tysięcy? Milion? Cholera wie. Na pytanie „ile powinienem mieć fanów?” Jest jedno wyjaśnienie „odpowiednio dużo”. Weź pod uwagę to, czego dotyczy fanpage. Czy to lokalny sklep metalowy? Czy hurtownia części samochodowych? Czy jesteś w stanie obsłużyć dziennie stu klientów czy tysiąc? Czy działasz lokalnie czy masz ambicje i plany globalne? Pamiętaj – większa liczba fanów = mniejszy zasięg bezpłatny.

Czy kupować fanów na allegro lub innych portalach?

NIE! Tu w zasadzie nie ma powodu, żeby to zrobić. Nie zyskujesz na tym absolutnie niczego. Ok, liczba fanów przebije magiczny tysiąc, czy inną granicę, jaką uważasz za magiczna, ale koszty, które za chwilę poniesiesz będą ogromne.

Po pierwsze kupisz fanów z Turcji, Nairobi, Burkina Faso itp. Wyobraź sobie, że masz dziesięć tysięcy fanów prowadząc restaurację w półmilionowym mieście. Miałeś do tej pory sto polubieni, Twoje posty trafiały do stu pięćdziesięciu osób – mieszkańców miasta i okolic. Teraz masz tysiąc osób, z rodzimego miasta nadal sto, a reszta z całej Azji. Piszesz post o nowościach w menu, promocji etc. Informacja trafia do trzystu osób. Fajnie? Nie bardzo, bo to trzysta osób z Indii i Turcji. Twoi tubylcy nawet nie dowiedzą się, że Twoja firma jeszcze istnieje. Rozumiesz teraz błąd?

Ok, ale ja kupiłem fanów tylko z Polski. No brawo, możesz być z siebie dumny, dałeś się nabrać na coś zupełnie innego jesteś takim dobrym marketingowcem. Zła wiadomość – to martwe konta, albo jak kto woli fejki. Zakłada się takie konta korzystając z usług takich jak choćby „10 minute mail” potem obsługują to boty i skrypty. Innymi słowy masz kupione kilka tysięcy słupów, kont które nawet nie reprezentują żywej osoby.

Ilu mieć fanów?

Wrócę do tego pytania ponieważ ma ono pewien zakres odpowiedzi. Nie chodzi tu o efekt realny, ale psychologiczny. Mówi się, że fanpage zyskuje punkty zaufania przy liczbie powyżej tysiąca. Jak to zrobić? Bezpłatnie to dość żmudna praca, nie mówię, że to nie możliwe, to tylko bardzo trudne.
Najlepiej przemyśleć działania w najbliższym czasie i zainwestować w polubienia tworząc kampanię, mającą taki właśnie cel. O rodzajach kampanii i ich kosztach i ROIach (Return Of Investment – Zwrot Inwestycji) w najbliższym poście.

Autor:

Piotr Lewandowski

Piotr Lewandowski

Gandalf Biały

Fan nowoczesnych technologii, psychologii społecznej, marketingu szeptanego, kosmonauta, hafciarz.

Share This

Share this post with your friends!